Two weeks together,that's all it took two weeks for me to fall for you.

"I finally understood what true love meant...love meant that you care for another person's happiness more than your own,no matter how painful the choices you face might be"
-Nicholas Sparks,Dear John

Hey,dziś chciałabym Wam opowiedzieć troszkę o mojej ulubionej książce.Jest to książka pod tytułem 'I wciąż ją kocham',Nicholasa Sparksa.
Na samym początku chciałabym powiedzieć że nie jestem jakąś wielką fanką książek ale tą książkę mogłabym czytać i czytać....


John,dwudziestotrzyletni mężczyzna,wychowany i wciąż mieszkający tylko z ojcem,od kilku lat pełni zawodową służbę wojskową.Podczas jednego z wakacyjnych pobytów w rodzinnym domu,poznaje młodą dziewczynę,Savannah.Między dwojgiem ludzi szybko rozkwita przyjaźń,a w konsekwencji-miłość.Jak się okazuje,Savannah przyjechała do Wilmington wraz z innymi studentami w ramach akcji dobroczynnej,by budować domy dla ubogich.Młoda dziewczyna wzbudza zachwyt Johna.Jest nie tylko piękna i inteligentna,ale także pewna siebie,szczera i bardzo religijna.Chociaż John i Savannah wiedzą ,że czeka ich wiele miesięcy rozłąki,mężczyzna bowiem wraca za kilka dni do koszar do Niemiec,wierzą że ich związek przetrwa taką próbę.Udaje im się do momentu ,gdy na skutek wydarzeń z 11 września John postanawia przedłużyć swój pobyt w wojsku.Savannah nie wytrzymuje zbyt długiej rozłąki i w pożegnalnym informuje Johna,że zakochała się w kimś innym.Dla mężczyzny jest to najbardziej bolesny z ciosów.Jego marzenia o wspólnym życiu z Savannah wraz z jej listem legły w gruzach.Książka pokazuję,że kochać kogoś to znaczy chcieć przede wszystkim jego szczęścia ,na drugim miejscu stawiając własne.Bardzo mnie urzekła historia opowiedziana z prespektywy głównego bohatera.Historia wciąga od samego początku i chcę się czytać i czytać...Polecam!!











“Part of me aches at the thought of her being so close yet so untouchable, but her story and mine are different now. It wasn't easy for me to accept this simple truth, because there was a time when our stories were the same, but that was six years and two lifetimes ago.” 
― Nicholas SparksDear John

My haircare routine.

Hey!
Dostałam od Was bardzo dużo wiadomość na temat moich włosów i jak o nie dbam,więc dziś Wam wszystko opowiem.
Można powiedzieć że jestem w jakimś stopniu włosomaniaczką.

Mam nadzieję że na coś Wam się moje informacje przydadzą.
Jednak musicie pamiętać że kwestia włosów oraz produkty do pielęgnacji to bardzo indywidualna sprawa.Ja na szczęście nie mogę narzekać na swoje włosy,za sprawą genów są bardzo gęste.Jak wiele dziewczyn zdarza mi się prostować włosy ,ostatnio też urzyłam produktów do rozjaśniania.Przy takim 'traktowaniu'należy pamiętać,aby odpowiednio o nie dbać.Poniżej przedstawie Wam co i jak,jakich produktów obecnie używam.












1.Po pierwsze-olejowanie włosów.
Na początku nakładam na włosy olej kokosowy.Używam 5 łyżeczek oleju kokosowego,który podgrzewam przez chwilę w mikrofalówce.Olej nakładam od połowy włosów w doł,zwłaszcza na końcówki.Trzymam olej na włosach około 30 minut.Po czym normalnie myję włosy.

















2.Po drugie-metoda mycia włosów.
Włosy powiniśmy myć tak często jak tego wymagają.Ja myję włosy co drugi dzień.Stosuję  tradycyjną metodę mycia włosów.Tu chyba za dużo mówić nie muszę.Chodzi o umycie włosów szamponem,a następnie zaaplikowanie na nie odżywki lub maski.

3.Po trzecie odpowiedni szampon.
Do pielęgnacji włosów używam szamponów odżywczych I regenerujących z olejami czy miodem. 















4.Po czwarte-odżywka I maska do włosów.
Po dokladnym spłukaniu szampou delikatnie osuszam włosy ręcznikiem I następnie nakładam odżywkę.Mam bardzo długie włosy,więc szczególnie nakładam odżywkę na końcówki włosów.Pozostawiam ją na włosch zazwyczaj 5 minut.

 2 razy w tygodniu używam maskę do włosów-Kallos Keratin,do włosów suchych I łamiących się.Dzieki zawartości keratyny i regenerujących protein  mleka odżywia I chroni włosy.


5.Po piąte-olejki do włosów.
Gdy moje włosy są już suche używam olejku z l'oreal Paris,który zawiera 6 różnych olejków kwiatowych które nawilżają moje włosy.




















To by było na tyle,Mam nadzieję że dowiedzieliście się czegoś ciekawego.Napiszcie w komentarzach jak Wy dbacie o swoje włosy.





25 przypadkowych faktów o mnie.

1.Nazywam się Wiktoria i za nic w świecie nie zamieniłabym swojego imienia.
2.Urodziłam się 22 Listopada 1998.
3.Mam piwne oczy i brązowe włosy.
4.Jest to mój pierwszego blog.Odkąd pamiętam,zawsze chciałam mieć takie miejsce,gdzie będę mogła dzielić się czymś z innymi.
5.Mój ulubiony kolor to biały,ale uwielbiam także czarny i szary.
6.Mam najcudowniejszą siostrę  na świecie.
7.Zawsze chciałam zostać architektem wnętrz.Teraz plany się zmieniły i chcę uczyć dzieci angielskiego.
8.Lubię mieć wokół siebie porządek,wszystko u mnie musi mieć swoje miejsce.
9.Najważniesza jest dla mnie rodzina i przyjaciele.
10.Staram się zawsze myśleć pozytywnie.
11.Uwielbiam zakupy, mogłabym godzinami chodzić po galeriach.
12.Zawsze się spóźniam,chociaż sama tego bardzo nie lubię.
13.Jestem niestety leniuchem,czasami najchętniej przeleżałabym cały dzień w łóżku z laptopem.
14.Kocham pływać.
15.Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki.
16.Kocham podróżować.Poznawanie nowych miejsc,ludzi czy kultur jest dla mnie wspaniałym doświadczeniem.Zwiedziłam już duży kawałek świata.
17.Bardzo lubię uczyć się języów obcych.Umię mówić po polsku i angielsku.Obecnie uczę się hiszpańskiego.
18.Uwielbiam gotować.
19.Mam swojego ukochanego psa,nazywa się Miles.
20.Uwielbiam kosmetyki.W łaziencę potrafię spędzić masę czasu.
21.Jeżeli kawa to z dużą ilością mleka.
22.Uwielbiam poznawać nowych ludzi.
23.Jeśli znajdę jakąś nową piosenkę,potrafię jej słuchać bez przerwy.
24.Moje ulubione perfumy to Miss Dior Blooming Bouquet.
25.Jestem bardzooo szczęśliwą osobą.




Uff,ktoś dobrnął do końca?Jeśli coś Was zaskoczyło,albo jesteśmy w czymś podobni,dajcie znać w komentarzach.



Happy Valentines Day!

Hey!
I jak to jest z tymi Walentynkami?Moim zdaniem to na prawdę urocze święto pełne miłości, szacunku, ciepła....Ale nie zapomnijmy że mamy jeszcze 365 dni aby okazywać nasze uczucia.Tegoroczne Walentynki spędziłam sama w moim cieplutkim łóżeczku,a Wy jak spędziliście ten dzień?

Dziś chcę Wam pokazać jedną ze stylizacji, którą dla Was przygotowałam.Zdjęcia były robione jakiś czas temu razem z moją koleżanką.Nie sa one profesjonalnej jakości ale juz wkrótce wszystko sie zmieni.Mam nadzieję że zdjęcia Wam się spodobają.



































sukienka-Bershka
buty-Adidas Superstar
podkolanówki-h&m



Recenzja podkładu L'oreal True Match.

Hey!
Dziś w końcu wygospodarowałam troszkę czasu aby napisać pierwszego posta,choć blog założyłam jakiś czas temu.Przez ostatni rok troszkę podkładów przewinęło się przez moją kosmetyczkę.Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o moich doświadczeniach w poszukiwaniu podkładu idealnego.Mam dla Was recenzję podkładu L'oreal True Match.
Co mówi producent?
Podkład idealnie dopasowujący się do koloru i struktury skóry.Zawiera mineralne pigmenty.Idealnie dopasowuję się do odcienia i tonacji skóry.Kremowa konsystencja bardzo łatwo się rozprowadza dla idealnego krycia bez efektu maski.

Cena regularna to od 30 do 50 zł.
Pojemność to 30 ml.

Moja opinia
Podkład bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy, ja używam gabeczki do podkładu. Nie pozostawia na skórze efektu maski,idealnie stapia się ze strukturą skóry.Pięknie rozświetla cerę i nie mam tu na myśli brokatowych drobinek.Jest trwały i nie ściera się.Jest bezproblemowy przy demakijażu.Z całego serduszka mogę Wam polecić ten Podkład.




Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images